• Zespół Szkół im. B. Prusa w Częstochowie

    Zespół Szkół im. B. Prusa w Częstochowie

  • Zespół Szkół im. B. Prusa w Częstochowie

    Zespół Szkół im. B. Prusa w Częstochowie

  • Zespół Szkół im. B. Prusa w Częstochowie

    Zespół Szkół im. B. Prusa w Częstochowie

  • Technik chłodnictwa i klimatyzacji

    Technik chłodnictwa i klimatyzacji - Nowość!!!

  • Elektroniczne systemy pojazdów samochodowych

    Technik Elektronik - Elektroniczne systemy pojazdów samochodowych

  • Elektroniczne systemy pojazdów samochodowych

    Technik Elektronik - Elektroniczne systemy pojazdów samochodowych

  • Mechatronik

    Technik Mechatronik

  • Mechatronik

    Technik Mechatronik

  • E-sport i grafika w wirtualnej rzeczywistości

    Fototechnik z innowacją: E-sport i grafika w wirtualnej rzeczywistości

  • Fotograf

    Fotograf

  • Technik geodeta

    Technik geodeta

  • Technik geodeta

    Technik geodeta

  • drukarz

    Chcesz mieć dobrze płatną pracę zostań drukarzem

  • drukarz

    Drukarz

  • Elektroniczne systemy pojazdów samochodowych

    Monter Elektronik - Elektroniczne systemy pojazdów samochodowych

  • Operator maszyn i urządzeń do obróbki plastycznej

    Operator maszyn i urządzeń do obróbki plastycznej

  • Mechanik monter maszyn i urządzeń

    Mechanik monter maszyn i urządzeń



Bolesław Prus [Aleksander Głowacki] 1847-1912

MŁODOŚĆ PISARZA

Aleksander Głowacki, znany w literaturze pod pseudonimem Bolesław Prus, urodził się w Hrubieszowie 20 sierpnia 1847 roku (jak to ustaliły ostatecznie najnowsze badania). Pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Ojciec przyszłego pisarza, Antoni Głowacki posiadał wprawdzie niewielki mająteczek na Wołyniu, ale nie czerpał z niego żadnych dochodów; zarabiał na utrzymanie rodziny – żony (Apolonii Trembińskiej) i dwóch synów (Leona i Aleksandra) – pracując jako oficjalista w cudzych majątkach.

Już w wieku lat trzech Aleksander stracił matkę. Gdy miał lat dziewięć, umarł mu ojciec. Wychowywał się zatem pod opieką dalszej rodziny: początkowo u babki w Puławach, a następnie u ciotki w Lublinie. W Lublinie rozpoczął też naukę w Powiatowej Szkole Realnej w 1857 roku. Po czterech latach przejął nad nim opiekę starszy brat- Leon, który po ukończeniu studiów na uniwersytecie w Kijowie osiadł w Siedlcach i zaczął pracować jako nauczyciel historii i geografii. Tam Aleksander kontynuował swoją edukację w pięcioklasowej szkole powiatowej. Należał on w tym czasie, jak to sam później barwnie przedstawił: „do tej interesującej grupy młodzieńców, która w poważnym języku profesorów nazywa się próżniakami i urwisami. Takim było prawie całe ówczesne pokolenie. Uczyli się lekcji niezbyt chętnie, dokazywali okropnie, chociaż bardzo rzadko złośliwie. Palant, wagary, łyżwy, kąpiele, bitwy, wrzaski, strzelanie, fechtunek na kije – więcej zajmowały tych chłopców aniżeli szkoła. Równie często siedzieli w kozie albo klęczeli na środku klasy, jak zajmowali się książką”

We wrześniu 1861 roku obaj bracia przenieśli się do Kielc, gdzie Aleksander uczył się z kolei w Męskim Gimnazjum Klasycznym. Ale tu nadszedł moment, kiedy „kolega Aleksander Głowacki [późniejszy Prus] zawołał: moi kochani, teraz nie czas na Eneidę!, obszedł kolejne ławki, zebrał wszystkie egzemplarze Wergilego w naręcze na piersiach, otworzył duże drzwiczki do zimnego pieca nieopalonego, wpakował weń wszystkie Eneidy i zamknął z wielką powagą”. A następnie porzucił szkołę, dom i naukę i wstąpił do jednego z oddziałów powstańców.

Zmienne losy powstania 1863 roku wyznaczały mu różne role. Był „oficerem przy prochu”, uczestniczył „w nocnej zasadzce na odział moskiewskiej konnicy”, w jednej z potyczek „otrzymał silną kontuzję” i przebywał czas jakiś w szpitalu w Siedlcach; pod koniec grudnia 1863 został aresztowany i osadzony na zamku w Lublinie, gdzie spędził parę miesięcy „w towarzystwie osób skazywanych już to na rozstrzelanie, już to na powieszenie”.

Uwolniony dzięki staraniom rodziny i jako niepełnoletni oddany oficjalnie pod jej nadzór, pozostał w Lublinie i wrócił do nauki – „trochę starszy i doświadczeńszy” od innych. Wyniósł z powstania poczucie klęski, które jak ciężki uraz towarzyszyć mu będzie przez całe życie, i stał się „fanatykiem matematyki i nauk przyrodniczych” w przekonaniu, że „wszystko jest głupstwem i kłamstwem, czego nie można wyliczyć i zważyć”.

Po ukończeniu gimnazjum w 1866 roku marzył o wyjeździe na studia do Petersburga, ale nie zdołał tych zamiarów zrealizować. Zaczął więc studiować w Szkole Głównej w Warszawie na Wydziale Matematyczno-Fizycznym, zarabiając korepetycjami. Ale ciężka sytuacja materialna i depresja psychiczna zmusiły go w końcu do porzucenia Szkoły. Przeniósł się na jakiś czas do Puław, do Instytutu Gospodarstwa Leśnego i Leśnictwa [1869], ale i tu nie przebywał długo. We wrześniu 1870 wrócił do Warszawy i nie myśląc już o nauce zaczął szukać po prostu środków do życia.

TWÓRCZOŚĆ

Prus w swoim dorobku ma artykuły do gazet „Nowin” oraz „Kurier Warszawski” w których ogłosił swoje najważniejsze artykuły problemowe ujęte w obszerne cykle: „Jak wygląda nasz rozwój społeczny”, „Kierowanie opinią publiczną”, „Co to jest socjalizm jako system ekonomiczny” i „Szkic programu w warunkach obecnego rozwoju społeczeństwa”. Napisał również wielkie powieści: „Placówka”, „Lalka”, Emancypantki” oraz „Faraon”

OSTATNI OKRES ŻYCIA I TWÓRCZOŚCI

Po opublikowaniu Faraona w latach 1895-1896 na łamach „Tygodnika Ilustrowanego” Prus już nie podjął pracy nad innymi poważniejszymi utworami. W ciągu ostatnich kilkunastu lat życia ogłosił wprawdzie jeszcze wiele drobnych utworów, ale na większe dzieło już się nie zdobył. Wyczerpały go lata wytężonej pracy pisarskiej, która zawsze biegła dwoma torami: szlakiem wielkich powieści oraz „parobczej” pracy dziennikarskiej. Ponadto, tak jak jego rówieśnicy, nie czuł się najlepiej w atmosferze nowej epoki – modernizmu – i stopniowo tracił kontakt z życiem literackim i społecznym swoich czasów, które przestawały być jego czasami. Spotykały go też zarzuty ze strony krytyków młodego pokolenia, którzy pisali wręcz: „Prus starzeje się i traci pewność pióra i wzroku; nie rozumiał czasów i nieodmiennie trwa w zaściankowym samotnictwie domorosłego filozofa, zamiast być wielkim powieściopisarzem”. Ale on już nie mógł być wielkim powieściopisarzem.

Zaktywizowały go dopiero wydarzenia rewolucyjne 1905-1907 roku. Poświęcił im m.in. artykuł "Oda do młodości", w którym przy wszystkich zastrzeżeniach i obawach wyraził się z uznaniem o poczynaniach „polskich buntowników”, a następnie – powieść pt. „Dzieci” [1907-1908]. Nie był to utwór wielkiej miary ani pod względem objętościowym , ani pod względem artystycznym. Odbija jednak korzystnie na tle antyrewolucyjnych z reguły powieści innych pisarzy starego pokolenia.

Ostatniej powieści – "Przemiany" – Prus już nie zdołał dokończyć. Zmarł nagle 19 maja 1912 roku w Warszawie i tam został pochowany. Na jego płycie nagrobnej umieszczono napis: „Serce serc”. I do tej pory, co trzeba stwierdzić ze smutkiem, jest to jeden z nielicznych wyrazów hołdu, na które zdobyła się stolica dla swego największego, najbardziej „warszawskiego” pisarza. Skromna tablica pamiątkowa umieszczona na domu, który wyrósł po wojnie w miejscu, gdzie mieszkał kiedyś Prus, tablica w kościele Św. Krzyża, ulica jego imienia w centrum miasta, a na dalekich peryferiach droga polna nazwana szumnie ulicą Stanisława Wokulskiego, to wszystko czym uhonorowano dotąd autora „Lalki”.